Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego „wyjście” z pracy może być trudne,
  • Jakie problemy w swojej pracy napotykają nauczyciele,
  • Jak odnaleźć swój własny punkt równowagi życiowej.

Wybiła 16.00. Idziesz do domu?

Współcześnie bardzo popularnym rozwiązaniem jest praca elastyczna (o nowoczesnych formach organizacji pracy na naszym blogu już było tutaj i tutaj). W tym artykule podzielę się z Wami kilkoma refleksjami, które dotyczą prostej, a zarazem trudnej kwestii, a mianowicie „wyjścia” z pracy.

Zastanów się:

  • Czy zdarzyło Ci się, że pomimo opuszczenia siedziby firmy lub wylogowania się z komputera, ciągle wałkowałeś w głowie tematy związane z pracą?
  • Czy miałeś okazję wyjść z pracy z myślą, że „resztę dokończysz w domu”?
  • Czy specyfika Twojej pracy polega na tym, że będąc w niej nie jesteś w stanie wszystkiego zrobić i niemal naturalne jest to, że „przygotowujesz” pewne rzeczy w domu?

Jeśli na przynajmniej jedno z powyższych pytań odpowiedziałeś twierdząco, ten artykuł jest dla Ciebie.

Nauczyciele mają się dobrze… (sprostowanie)

… bo mają dwa miesiące wakacji (a niektórzy nawet trzy!).

Czyżby? Nie jeden nauczyciel słysząc to zdanie uśmiecha się gorzko lub z politowaniem kręci głową. W jego pracy szczególnie lwia część roboty musi zostać zrobiona poza lekcjami, które codziennie realizuje z uczniami. Przygotowanie do pracy dla każdego nauczyciela (bez względu na rodzaj szkoły, w której jest zatrudniony) pochłania najwięcej czasu i strategicznie jest najważniejsze!

Jak wygląda dzień pracy nauczyciela? Standardowo wypełniony jest on prowadzeniem zajęć (lekcji, wykładów, ćwiczeń itd.). Bardzo ważnym obszarem w pracy każdego nauczyciela jest tzw. „robota papierkowa” oraz zadania organizacyjne związane z różnymi eventami, których w życiu każdej placówki edukacyjnej nie brakuje. Przyznam szczerze, że zawsze jestem pod wrażeniem, jak wiele pracy nauczyciele wkładają w przygotowanie dekoracji sezonowych (np. w przedszkolach) oraz przedstawień organizowanych z różnych okazji (to tylko wybrane przykłady). Po tym wszystkim, co nauczyciele robią „w pracy”, wracają do swoich domów, gdzie poza domowymi obowiązkami, czeka ich przygotowywanie się do zajęć na kolejne dni.

Z moich własnych doświadczeń (jako nauczyciela), a także doświadczeń moich bardzo dobrych znajomych nauczycieli wynika, że wiele uwarunkowań, w tym: niekończąca się praca (praca w szkole i w domu), zmiany w szkolnictwie, a także – powiedzmy sobie szczerze – poczucie bycia niedocenianym, zagrażają mocno tej grupie zawodowej.

W czym tkwi sedno problemu?

Posłużyłam się przykładem pracy nauczyciela, bo jest mi z różnych powodów szczególnie bliski. Uważam jednak, że problem pracy „po pracy” nie dotyczy tylko tego zawodu. Najlepszym przykładem są przedsiębiorcy oraz menedżerowie. Ci pierwsi, jako właściciele swoich biznesów, rzadko mogą powiedzieć o sobie, że są na urlopie, a jeśli nawet tak mówią, to tylko po to, by „odbić” niechciane połączenie telefoniczne lub inną „przykrą sprawę”. Menedżerowie to bardzo liczna grupa osób, które realizują zadania kierownicze na różnych szczeblach, w różnych branżach itd. Pomijając tą różnorodność, kiedy skupimy się na tym, co ich łączy, dojdziemy bardzo szybko do wniosku, że jest to stres i odpowiedzialność, która stale im towarzyszy. Znasz jeszcze jakichś permanentnie pracujących przedstawicieli innych grup zawodowych? Napisz o nich w komentarzu 🙂

To, że wielu z nas pracuje zawodowo w domu, z jednej strony nie dziwi, a z drugiej – powoduje wewnętrzny sprzeciw, że „tak być nie powinno”. Zakłócanie domowego miru odpowiadaniem na maile służbowe czy rozmowy telefoniczne z klientami jest bardzo trudne do „zniesienia”. Wrażenie, że małżonek czy rodzic są ciągle „podłączeni” do spraw zawodowych, irytuje nawet tych, którzy sami w ten sposób pracują.

Każdy z nas potrzebuje równowagi…

… i jednocześnie każdy z nas we własny, indywidualny sposób definiuje kategorię, jaką jest równowaga. Własna definicja jest jak cel określający relacje między życiem zawodowym i pozazawodowym, gdzie zasób, jakim jest czas niekoniecznie ma największe znaczenie. Liczy się bardziej to, czy jakość życia jest na właściwym poziomie, a ta z kolei wyznaczana jest przez odczuwaną przez nas satysfakcję.

O tym, jak wyznaczyć własną wizję równowagi życiowej i jak doprowadzić do jej realizacji, będziecie mogli się przekonać korzystając z naszego kursu VALUE™. W tej materii nic nie jest z góry określone i wcale nie chodzi o to, by wpisać się w jeden z istniejących szablonów. Twoja strategia równowagi jest tylko Twoja, co oznacza, że jest dopasowana do Twojej wizji, postawy, uwarunkowań życiowych, sposobu działania oraz docelowych wskaźników, za pomocą których zmierzysz swoją równowagę.

Jeśli jesteś zainteresowany naszym kursem śledź naszego bloga regularnie.

Dzisiaj zostawię Cię z zadaniem polegającym na zdefiniowaniu własnych granic w zakresie tego, kiedy „nie jesteś w pracy”? Pomyśl szerzej wykraczając poza materialne środowisko pracy, ponieważ prawdziwa wolność od zawodowych trosk i realne „wyjście z pracy” jest w sferze Twoich myśli. Określ się i podziel w komentarzach swoimi sposobami na „wyjście z pracy”.

Życzę Ci miłego dnia i jeśli jesteś w trakcie urlopu, pamiętaj, że Wakacje Lubią Balans 🙂

Autor

Napisz komentarz