Ostatnio bardzo często dochodzę do wniosku, że w wolnym czasie najbardziej lubię… SPAĆ. Prawdopodobnie wynika to z dużego zmęczenia, spowodowanego ilością pracy, stresem i tempem, w jakim wszystko dookoła się dzieje. Prowadząc swego czasu zajęcia na temat zarządzania czasem (dzisiaj powinno być: zarządzanie sobą w czasie), zachęcałam studentów do tego, by zrobili ćwiczenie o nazwie „Koło życia” (proste zadanie polegające na podzieleniu koła symbolizującego dobę na trzy części, z których każda odpowiadałaby poszczególnym aktywnościom takim, jak praca (oraz nauka), rozrywka (czas wolny od pracy) i sen). Pewnie kojarzycie to zadanie z innymi możliwościami w zakresie kategorii, które pojawiają się w kole, ale ja nawiązuję do tego uproszczonego, ponieważ przy nim zwykle wywiązywała się ciekawa dyskusja o tym, „jakie proporcje czasu są właściwe”.

Pomijając ilość czasu przeznaczanego na pracę czy rozrywkę, właśnie sen okazywał się najbardziej interesujący, ponieważ podlega pewnym prawidłowościom, których znajomość może pomóc jak najlepiej z niego korzystać.

Korzyści ze snu 🙂

Jest ich wiele. To, co do nas (ludzi) przemawia najmocniej to argumenty mówiące, iż dzięki „odpowiedniej” ilości snu:

– nasz mózg pracuje sprawniej i lepiej radzi sobie z kolejnymi stawianymi mu wyzwaniami (mózg w czasie snu regeneruje się, aczkolwiek nie próżnuje, a wręcz przeciwnie – porządkuje informacje i pozwala na szybsze znalezienie poszukiwanego rozwiązania – „EUREKA!”),

– nasz cały organizm szybciej się odnawia (jest to szczególnie ważne w czasie, gdy trapią nas różne choroby, że nie wspomnę o zbawiennym wpływie na urodę i procesy starzenia),

– jesteśmy w lepszym humorze (sen okazuje się być bardzo skuteczny w walce ze stresem, istnieją też naukowe doniesienia, które sen traktują w kategoriach „terapii”, jaką przechodzi nasz mózg*).

Ile spać?

Oto jest pytanie…

Organizacja National Sleep Foundation opracowała następujące normy snu dla wymienionych niżej kategorii wiekowych:

  • niemowlęta od 0 do 3 miesięcy – 14-17 godzin snu,
  • dzieci od 4 do 11 miesięcy – 12-15 godzin snu,
  • dzieci od 1 do 2 lat – 11-14 godzin snu,
  • dzieci od 3 do 5 lat – 10-13 godzin snu,
  • uczniowie w wieku od 6 do 13 lat – 9-11 godzin snu,
  • młodzież w wieku od 14 do 17 lat – 8-10 godzin snu,
  • dorośli od 18 do 64 lat – 7-9 godzin snu,
  • seniorzy powyżej 64. roku życia – 7-8 godzin snu**.

Co o tym sądzicie?

Jest jeszcze jedna kwestia, którą warto uwzględnić poszukując dla siebie wytycznych odnośnie snu. Dotyczy to przede wszystkim osób dorosłych, a mowa tu o „chronotypie” danej osoby. M. Breus w swoich badaniach zidentyfikował cztery chronotypy: niedźwiedzie, wilki, lwy i delfiny. Wskazał również, iż każdy człowiek potrzebuje innej ilości snu. To, co jest nowe w podejściu autora do ilości snu, to fakt, że nie należy kalkulować jej w godzinach, ale w 90-minutowych cyklach. Te z kolei odnoszą się do przebiegu poszczególnych faz snu. Nie wnikając w większe szczegóły przytoczę kalkulacje proponowane przez M. Breusa:

– Niedźwiedzie powinny zasypiać ok. 23.10 i budzić o 7.00,

– Lwy powinny spać od 22.10 i budzić się o 6.00,

– Wilki śpią od północy do 7.00,

– a Delfiny od 23.50 do 6.00***.

No, ale jak to stwierdzić, jakim chronotyp dotyczy nas? Osobiście polecam test, który M. Breus publikuje na łamach swojej książki „Potęga kiedy”.

Skoro już mamy wyobrażenie o tym, ile „powinniśmy spać”, warto zwrócić uwagę na bardzo ważną kwestię dotyczącą JAKOŚCI snu. Niektórzy mówią, że nie liczy się to, ile śpimy, ale jak to robimy. Ja uważam, że między ilością a jakością snu powinien być pewien kompromis.

Aby jakość snu nie spadała, możemy popracować nad takimi obszarami, jak:

– dieta (odpowiednio skomponowane i rozłożone w czasie posiłki – nie jestem dietetykiem, ale wiem, że warto trzymać się dwóch rzeczy: nie jeść dużo przed pójściem spać oraz nie pić alkoholu; wiedzieliście, że mimo, iż alkohol wywołuje senność, to jest to sen o bardzo niskiej jakości?),

– miejsce, w którym śpimy (wygodne łóżko, jego usytuowanie, świeża pościel, nie zabieranie do łóżka telefonu, laptopa, wietrzenie pomieszczenia itd.),

– pora zasypiania (polecam przeanalizowanie wskazówek M. Breusa).

Jak napisałam na początku, dla mnie sen jest miłą przerwą i doskonałą formą odpoczywania. Nie mam zbyt wielu sukcesów na swym koncie, jeśli chodzi o stosowanie ww. wskazówek, ale może Wy macie jakieś swoje sposoby na to, by:

– zasnąć, kiedy jesteście mocno zestresowani (np. nazajutrz czeka Was egzamin lub inne ważne wydarzenie),

– spać spokojnie w czasie upałów lub gdy za oknem słychać hałasy,

– zapamiętywać swoje sny?

Życzę Wam Spokojnego Dnia i udanych DRZEMEK, w trakcie jego trwania 🙂

Warto Lubić Balans!

Źródła:

* N. Friedman, L. Salter, Naukowiec wyjaśnia, co dzieje się z naszym mózgiem podczas snu, BusinessInsider.com, pobrano: 14.06.2018.

** P. Kurowska, Obliczono, ile godzin snu potrzebujemy w zależności od wieku. Warto się tego trzymać, www.ofeminin.pl, pobrano: 14.06.2018.

*** M. Breus, Potęga kiedy, Wyd. Znak, Kraków 2017.

 

Autor

1 Comment

Napisz komentarz