Z dzisiejszego artykułu dowiesz się:

– co to znaczy kierować się w życiu rozumem i/lub sercem,

– dlaczego doświadczamy trudności w stosowaniu obu podejść,

– co to jest inteligencja emocjonalna i jak możesz ją rozwijać.

Nasze życie stanowi ciąg procesów decyzyjnych pociągających za sobą różne konsekwencje. To, co w obszarze działania człowieka interesuje wielu badaczy (w tym psychologów, socjologów, a także ekonomistów), związane jest z pobudkami, które na ludzi działają najsilniej. Wiele badań naukowych, zwłaszcza eksperymentalnych, pokazuje, że motywy, jakimi się kierujemy są bardzo różne. Na potrzeby tego artykułu odniosę się do dwóch kategorii przesłanek, które wyznaczają nasze działania określanych mianem serca i rozumu.

Rozum

W słowniku języka polskiego rozum definiowany jest jako zdolność myślenia, poznawania świata, a także analizy i wyciągania wniosków. Kierując się rozumem, najczęściej zanim podejmiemy jakieś działanie, zbieramy informacje, ostrożnie je analizujemy i wnioskujemy. W społecznym odbiorze takie postępowanie jest bardzo pozytywnie oceniane i wręcz pożądane. Warto przy tej okazji wytłumaczyć też kategorię, jaką jest racjonalność, ponieważ to ona przywoływana jest przy okazji rozumowego podejścia w działaniu. Racjonalność w dużym uproszczeniu jest takim postępowaniem, w którym dążeniu do maksymalnych efektów towarzyszą stałe nakłady lub dążeniu do stałych efektów towarzyszy minimalizacja nakładów. Człowiek pomimo bardzo dużej chęci postępowania w taki sposób, nie jest w stanie osiągnąć stuprocentowego poziomu racjonalności, o czym bardzo ciekawie pisze ekonomista behawioralny Dan Ariely.

Serce

Przechodząc do drugiego sposobu działania, najczęściej pokazywany jest on jako przeciwieństwo opierania się na rozumowych przesłankach. O czym w takim razie mowa? O emocjach! Towarzyszące nam od urodzenia różne rodzaje emocji sprawiają, że dyskutujemy żywo o takich zagadnieniach jak motywacja, stres czy atmosfera w pracy. Emocje są niczym paleta barw, która sprawia, że różne zdarzenia mają dla nas określone znaczenie. Warunkiem uzyskania takiego efektu jest poznanie swoich emocji. I tu pojawia się problem – o ile niemal każdy z nas jest zdolny do odczuwania emocji, nie każdy świetnie radzi sobie z zarządzaniem nimi. Dlatego też kierowanie się sercem intepretowane jest najczęściej jako działanie pod wpływem emocji, które nieokiełznane powodują, iż efekty np. podjętych w ten sposób decyzji nie do końca spełniają nasze oczekiwania. Zdarza się też, że wiele mogłoby nas ominąć, gdybyśmy nie posłuchali „głosu serca”.

Inteligencja emocjonalna – magia kompromisu między sercem a rozumem

Inteligencja emocjonalna jest dla mnie pewnego rodzaju kompetencyjnym must have. Gdziekolwiek jestem, z jakimkolwiek wyzwaniem się zmagam, wszystkie moje doświadczenia (zarówno zawodowe, jak i prywatne) pokazują, że gdybym pracowała bardziej nad pewnymi obszarami inteligencji emocjonalnej, byłoby dużo lepiej dla innych, ale przede wszystkim – dla mnie samej.

Daniel Goleman na pierwszych stronach swej książki uświadamia czytelnika, iż o sukcesie w życiu, nie decyduje wysoka inteligencja ogólna (IQ), ale właśnie umiejętność zarządzania własnymi emocjami.

Inteligencja emocjonalna jest pewnego rodzaju kombinatem, który obejmuje:

– samoświadomość emocjonalną,

– samoregulację,

– empatię,

– motywację (tak właśnie!),

– oraz zarządzanie relacjami interpersonalnymi.

I choć praca na własną inteligencją emocjonalną powinna rozpocząć się od szlifowania samoświadomości emocjonalnej, każdy kolejny komponent IE daje wiele korzyści takich, jak:

– lepsze radzenie sobie ze stresem (samoregulacja),

– bycie wrażliwym na emocje innych ludzi oraz rozwijanie w sobie chęci pomagania innym (empatia),

– robienie rzeczy, które nas fascynują i pozwalają się nieustannie rozwijać (motywacja),

– budowanie silniejszych i bardziej wartościowych więzi z innymi ludźmi (zarządzanie relacjami interpersonalnymi).

Osobiście jestem wielką entuzjastką golemanowskiego sposobu pokazywania tego, jaką siłę oddziaływania ma inteligencja emocjonalna.

Wracając jednak do dylematu – serce czy rozum – i wplatając w te rozważania zagadnienie IE, wszystko staje się prostsze, bo nie trzeba wybierać, ale mądrze korzystać z umiejętności myślenia (rozumu) oraz umiejętności odczuwania (serca). Jak to się dzieje? Bardzo prosto, a oddają to trzy słowa:

Czuję – Myślę – Działam

Zastanów się, co aktualnie u Ciebie przeważa – rozumowe czy emocjonalne podejście do różnych spraw? Dlaczego?

Dokonaj analizy swoich emocji – wymień je, spróbuj trafnie nazwać, wyjaśnij co oznaczają.

Uruchom myślenie i wskaż najlepsze zachowanie, działanie w danej sytuacji.

Oceń swoje działanie, a jeśli to możliwe porównaj je do tego, z którego nie byłeś zadowolony.

Ktoś kiedyś powiedział: „Tylko spokój może nas uratować” i rzeczywiście coś w tym jest, dlatego ze spokojem zachęcam do refleksji i komentowania dzisiejszego artykułu J

A jeśli masz niedosyt, to zapraszam do regularnego odwiedzania naszego bloga i fanpage’a na FB. Już wkrótce pojawi się informacja o kursie VALUE™, w którym popracujemy nad emocjami w trochę bardziej kompleksowy sposób.

Weź Lepiej Balans 🙂

Autor

Napisz komentarz